I can’t get no satisfaction…

Dawno już nie było niczego o mnie, to teraz tak dla odmiany napiszę kilka słów o sobie.

Jestem nieśmiała. Jestem niekomunikatywna. Jestem zamknięta w sobie. Jestem introwertyczką. I co z tego?

Nie mam w zwyczaju pokazywać zaraz od wejścia, że oto się pojawiłam, że oto jestem czy też że w ogóle istnieję. I co z tego?

Wolę siedzieć w kącie, zajmować się swoimi zabawkami niż w ciągłym stresie wyczekiwać, w którym momencie i jak się dostosować do sytuacji.

Właśnie nie lubię dostosowywać się do sytuacji. Jeśli sytuacja mi nie odpowiada, to z niej wychodzę. Nie mam w zwyczaju udowadniać po czyjej stronie jest racja, tym bardziej jeśli słyszę argumenty w stylu „Nie muszę się z Tobą kłócić, bo wiem że mam rację”.

Bo to zwyczajnie nie ma sensu.

I wiecie co? Nagle się okazuje, że ja tym swoim introwertyzmem wygrywam.

Kiedyś dawno, dawno temu i bardzo daleko stąd, ktoś bardzo mądry mi powiedział, że ludzie nie są głupi i widzą, kiedy ktoś próbuje kogoś zdyskredytować.

I chociaż zawsze wydawało się to niemożliwe, to jednak nagle okazuje się to prawdą.

Po całym tym tłoczeniu do głowy bzdur w stylu jak być bardziej asertywnym, komunikatywnym, przebojowym, nagle okazuje się, że nie trzeba się ciągle ukazywać lepszym profilem do zdjęć, żeby wszyscy zobaczyli mnie od tej lepszej strony. Bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie się starał pokazać mnie w złym świetle.

Ale wiecie co?

Ja mam to gdzieś.

Po tylu razach większego lub mniejszego mobbingowania mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że kiedy po raz kolejny człowiek wdepnie w tę samą sytuację, to zaczyna to być już nudne…

Niby inne miejsce. Niby inni ludzie, a konfiguracja znów ta sama.

Ktoś by powiedział: masz za małą siłę przebicia.

Za co lubię pracę w księgowości? Za jej zero-jedynkową istotę. Coś jest albo dobrze zrobione albo źle. I poprawianie tu drobnych niedociągnięć nie ma najmniejszego sensu.

Tak wiem. Trzeba wyznawać zasadę kaizen – ciągłego dążenia do doskonałości. Jeśli ktoś jest nastawiony do Ciebie krytycznie, pomoże Ci wyeliminować błędy, które nie pozwalają Ci stać się istotą doskonałą.

Tylko że jakimś dziwnym cudem to ciągłe wytykanie błędów, nie mających często żadnego związku z wykonywanym zadaniem, tak na dobrą sprawę frustruje. Bo co to kogoś obchodzi, że faktura jest prawidłowo zaksięgowana, jeśli czcionka w systemie nie jest zgodna ze standardami klienta?

Zawsze miałam takie chyba bardziej męskie spojrzenie na świat, bo nigdy nie skupiałam się na szczegółach, a na istocie sprawy.

A sprawa wygląda w taki sposób, że mimo wzorowych wyników, jeśli ktoś będzie chciał Ci udowodnić, że jesteś do niczego, to i tak Ci to zawsze udowodni, czepiając się tychże właśnie szczegółów.

Dlatego nie ma najmniejszego sensu tłumaczenie się w takiej sytuacji. Nie chce mi się tłumaczyć, że zrobiłam coś według instrukcji kogoś, kto się tego wszystkiego za chwilę wyprze i przyczepi się do jakiejś pierdoły, która z istotą sprawy nie ma nic wspólnego.

Jaki z tego wniosek?

Nie ma sensu przystosowywać się do sytuacji. Trzeba ją przekonstruować albo się wycofać.

I tyle. I żadna przebojowość, komunikatywność ani też asertywność nie ma z tym najmniejszego związku.

2 comments on “I can’t get no satisfaction…
  1. Mnie ciągle ludzie starają się pokazać że są ode mnie lepsi. Nie wiem czemu ale tak jest. Zaczynam powoli to olewać i staje się bierna, daje do zrozumienia że mam wszystko gdzieś tylko tak mogę się obronić. Teściowa wiecznie mi dokucza bo nie jestem taka jak ona by chciała żebym była, uległa i podporządkowana. Powiedziałam jej że jestem sobą i nie zamierzam się zmieniać na czyjeś życzenie. Podobnie względem innych ludzi. Jestem jaka jestem a jak komuś to nie odpowiada droga wolna. Też jestem raczej nieśmiała, sprawiam wrażenie odludka. Wole być sama niż się dostosowywać do innych.

Odpowiedz na „KorpohumanistkaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>