Wokół wielkiej huty

No to dzisiaj wracamy znowu do wędrówek po Chorzowie. W październiku był wpis o Chorzowie Batorym, czyli Wielkich Hajdukach, które dzielnicą Chorzowa są dopiero od 1939 roku, a dzisiaj będzie o najbardziej reprezentacyjnej i zarazem najbardziej zdegradowanej dzielnicy, czyli o Chorzowie Miasto i Chorzowie II, które niegdyś tworzyły miasto Królewska Huta.

Właśnie. Królewska Huta. Nie Chorzów, który do 1934 roku był samodzielną wsią.

Zaczęło się od Pana na zdjęciu poniżej

Hrabia Reden

Friedrich Wilhelm von Reden urodził się w Hameln w rodzinie o tradycjach górniczych. Kiedy w 1778 roku jako radca górniczy wraz z przysięgłym górniczym Salomonem Isaac’iem wizytuje założoną na terenach klasztornych we wsi Chorzów kopalnię Fürstin Hedwige, postanawia przejąć majątek klasztorny, co odbywa się rok później za pomocą nacisku na prepozyta klasztoru Bożogrobców, a 1810 roku dochodzi do całkowitego przejęcia majątku kościelnego przez Państwo Pruskie.

Mniej więcej w tym samym czasie zapadła decyzja o budowie huty na tym terenie. Z tego okresu zachowała się zabudowa patronacka na ulicy Kalidego. Całkiem niepozorna zresztą i tylko tablica pamiątkowa przypomina o tym, że budynki te wybudowane zostały pod koniec XVIII wieku.

Ulica Teodora Kalidego

Sama huta, która w czasach świetności była ogromnym tworem, zajmującym samo serce miasta, dzisiaj nie jest nawet swoim cieniem.

Pamiętam jak jeszcze w latach osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych zdarzało mi się tamtędy przechodzić. Huk, hałas no i ogromne kominy, które stały przy samej ulicy Katowickiej, a które po likwidacji jej części trzeba było rozbierać cegła po cegle.

Ośrodek prawa miejskie zyskał dopiero w 1868 roku na mocy aktu erekcyjnego króla pruskiego Wilhelma I, w wyniku połączenia kilku kolonii robotniczych rozmieszczonych m. in. na terenie dzisiejszego Chorzowa II.

Sam Chorzów II to obecnie bardzo zaniedbana dzielnica, składająca się głównie z kamienic z początku dwudziestego wieku. Chociaż…

Pamiętam jak kilka lat temu padła propozycja utworzenia z Bogucic zabytkowej dzielnicy. No bo wiadomo. Te dziewiętnastowieczne kamienice sprawiają wrażenie, jakby czas zatrzymał się tu w miejscu. No ale skoro z Bogucic chcą zrobić coś takiego, to dlaczego nie można by zacząć od Chorzowa II?

No popatrzmy tylko. Obiektywnie.

Gdyby usunąć samochody, których nie udało mi się całkowicie wyciąć ze zdjęć, człowiek miałby wrażenie, że cofnął się przynajmniej 100 lat wstecz.

Inna sprawa, że kamienice znajdujące się w tej dzielnicy, przyznam że mocno zaniedbane, mogą się pochwalić całkiem niebanalną urodą.

Przepraszam, za nie najlepszą jakość zdjęć, ale i tak nieźle się nagimnastykowałam, żeby pokazać je tak jak ja je widziałam w danej chwili ;)

Wracając z powrotem estakadą w kierunku centrum miasta, przechodzimy obok przebudowanej i mocno już podniszczonej hali targowej, która jakieś sto lat temu z zewnątrz prezentowała się jak poniżej.

Hala_targowa

Niestety to, jak wygląda obecnie, nie jest nawet warte zaprezentowania. A szkoda bo kilka lat tamu podobno pojawił się inwestor, który miał ją przebudować. I od tego czasu hala soi i niszczeje.

Obok hali jest za to Plac Powstańców Śląskich.

20160514_162239-001

Z tyłu widoczna mocno zniszczona po zeszłorocznym pożarze miejska rzeźnia, która chyba już nigdy nie podniesie się z upadku i całkiem możliwe, że niedługo zostanie wyburzona, gdyż utrzymywanie ruin, w które się coraz bardziej obraca, nie jest opłacalne dla nikogo.

No i idziemy dalej w kierunku centrum. Tu już widzimy zabytkowy i bardzo ładnie odrestaurowany budynek Poczty Polskiej, który jest chyba najbardziej charakterystycznym budynkiem w mieście.

Poczta w Chorzowie

No i dalej w kierunku Rynku, który na starych pocztówkach prezentuje się tak

W tej chwili z powodu remontu, nie ma właściwie co pokazywać. Wszyscy mamy tylko nadzieję, że po remoncie będzie się prezentować przynajmniej tak jak na wizualizacjach. A te są całkiem interesujące.

Staw hutniczy, który widnieje na jednej z widokówek, został osuszony w 1955 roku z powodu przemysłowych (i nie tylko) zanieczyszczeń. Teraz na jego miejscu stoi właśnie pomnik Hrabiego Redena, chociaż lokale, które znajdują się w tylnej części Placu Hutników, przypominają o swojej przeszłości nazwą „Na stawie”.

Z kolei po drugiej stronie Rynku mieści się Park Hutniczy. Założony w latach 1870 – 1872 jest najstarszym parkiem w Chorzowie

Park Hutniczy Park Hutniczy

Bo tak się składa, że Chorzów, to miasto kontrastów i to takich całkiem nieoczywistych. Jak to jest że w centrum miasta mamy jedną z najstarszych hut w Europie, kopalnię a zaraz obok piękny Rynek, wraz z przylegającym do niego pięknym parkiem, którego widok na starych pocztówkach pokazuje, że nowsze wcale nie oznacza ładniejsze?

Nie wiem. Po prostu lubię to miasto :)

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>