(Prawie) Wszystkie kobiety Dona Drapera lub Dicka Whitemana

Od zawsze fascynowały mnie lata sześćdziesiąte. W Stanach Zjednoczonych oczywiście. Narodziny rock and rolla, które zwieńczył oczywiście festiwal w Woodstock w 1969 roku, przemiany obyczajowe czy raczej rewolucja seksualna, która doprowadziła do powstania nowoczesnego społeczeństwa, no i przede wszystkim ruchy kontestacyjne, które wyrażały sprzeciw wobec zastanego świata, w którym władzę zaczęły przejmować międzynarodowe korporacje.

Nie raz i nie dwa marzyłam, żeby móc dorastać w tamtych czasach, oczywiście w Stanach i być świadkiem tych wszystkich znaków czasu.

Niestety lub też stety urodziłam się kilkanaście lat później w kraju o zupełnie odmiennej kulturze, a także o zupełnie odmiennym systemie politycznym. Co prawda lata osiemdziesiąte był to już schyłek władzy komunistycznej, o czym jednak cały świat miał się dopiero dowiedzieć za kilka lat.

Zawsze jednak wydawało mi się, że lata sześćdziesiąte w Stanach były kolorowe, pełne dobrej muzyki, wzajemnej tolerancji i zrozumienia.

Jakiś czas temu natknęłam się na wzmiankę o serialu Mad Men, który okazał się być kolekcjonerem corocznych nagród filmowych w kategorii seriale. Najlepsze role aktorskie, najlepsze scenariusze i, co najważniejsze chyba, najlepsze dekoracje.

Umówmy się,  że trochę snobem jestem, więc z czystej ciekawości obejrzałam pierwszy sezon i szczerze mówiąc, szału nie było. Nie wiem co mnie jednak podkusiło, żeby zobaczyć i drugi sezon. I wtedy akcja ruszyła jak z kopyta. Do dzisiaj tłumaczę sobie to tym, że pierwszy sezon miał za zadanie przedstawić głównych bohaterów i dopiero drugi sezon przedstawia wszystkie zmiany obyczajowe, którym zostali  poddani, i które również obnażą i zmienią ich życiorysy.

Głównym bohaterem, wokół którego kręci się akcja, jest Don Draper, który tak naprawdę nazywa się Dick Whiteman. Don, czyli Dick, jest dezerterem. Zbiegł z Korei przy okazji przywłaszczając sobie dane osobowe żołnierza, który umarł, a który przez przypadek został wzięty za Dicka właśnie. W ten oto sposób Dick Whiteman staje się Donem Draperem i przy pomocy żony prawdziwego Dona, z którą się w odpowiednim momencie rozwodzi, zaczyna prowadzić życie dyrektora kreatywnego jednej z agencji reklamowych na Madison Avenue.

A zatem oto Don Draper vel Dick Whitemen

draper1

Tak się zastanawiam czy zamknięto już przesłuchania (nie casting :P ) na nowego odtwórcę roli Jamesa Bonda, bo moim zdaniem James Bond to rola szyta na miarę dla Jona Hamma.

No ale jak wiadomo prawdziwy, stuprocentowy facet potrzebuje stuprocentowej, prawdziwej kobiety. I o tym też będzie ten wpis. O portretach kobiecych w serialu Mad Men.

Tak więc zaczynamy

Pierwsza i najważniejsza (a przynajmniej tak nam się na początku wydaje) Betty Draper, grana przez January Jones. Aktorkę o prawdziwie „styczniowej urodzie”

women

Kiedy w pierwszym odcinku dowiadujemy się o jej istnieniu, jesteśmy delikatnie zdziwieni. Don, który prawie w każdej szafie ma schowaną kolejną kobietę, okazuje się być żonatym, dzieciatym facetem, powoli wkraczającym w wiek średni.

Jaka jest Betty Draper? Podobno to najbardziej nielubiana postać w serialu. Chociaż ja się dziwię. W pierwszej odsłonie sprawia wrażenie idealnej pani domu. Takiej idealnej pani domu z reklam z lat pięćdziesiątych. Doskonale ubranej, o perfekcyjnie ułożonych włosach i nienagannym makijażu. Zajmującej się troskliwie dziećmi (i przy okazji odpalającej papierosa, za papierosem i na każde trudne pytanie mającej gotową odpowiedź „Go watch tv”) i pielęgnującej dom. Starającej się by wszystko wyglądało jak z żurnala. A więc modne stają się wizyty u psychoanalityka, Betty też chce sobie porozmawiać z psychologiem. Czasopismo wnętrzarskie pokazuje najmodniejsze wnętrza, Betty zmienia wystrój.

Nie zmienia to jednak faktu, że od początku jest mi jej żal. Któryś odcinek kończy się piosenką o tym, że dziewczyna to czysta kartka, którą zapisują dopiero mężczyźni. I to się w przypadku Betty zgadza. Jest czystą niewinną kartką papieru, a może raczej od początku jest przygotowywana właśnie do roli pani domu, której jedynym zadaniem jest uszczęśliwianie swojego męża. Coś mi tu pachnie „Żonami ze Stepford”. Dokładnie. Betty jest taką właśnie idealną żoną ze Stepford. Zdradzaną i oszukiwaną przez swojego męża, w którym do momentu, kiedy dowiaduje się o jego przeszłości jest bardzo zakochana. No ale tak niestety bywa, że stuprocentowy facet nudzi się grzeczną dziewczynką i zaczyna sobie szukać mocnych wrażeń na boku.

Za to żoną idealną z drugiego bieguna i stety bądź też niestety nie żoną Dona Drapera a Pete’a Campbela, męskiej, szowinistycznej świni dużo cięższego kalibru jest Trudy Campbel.

tumblr_mh9xk76e2B1r17y54o1_1280

Na początku też jest mi jej żal, bo mimo tego, że jest naprawdę fajną babką, taką do tańca i do różańca, to jej mąż okazuje się szubrawcem, który na każdym kroku musi udowadniać swoją męskość (tylko, że w odróżnieniu od Dona Drapera, któremu kobiety same wpychają się do łóżka, Pete zaciąga do niego kobiety nierzadko szantażem). Ale w odróżnieniu od Betty, Trudy doskonale sobie zdaje z tego sprawę i kiedy w końcu jej mąż stawia ją w sytuacji bez wyjścia, Trudy wykłada karty na własnych warunkach i jej mąż zaczyna grać pod jej dyktando.

Kolejna kobieta Mad Mena to moja idolka. Panie i Panowie, oto Joan Holloway

joan-blue

Ideał pod względem urody. Doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich atutów i doskonale wie jak ich użyć. Żyje w świecie, którym rządzą mężczyźni, a ona rządzi nimi. Naczelna szefowa sekretarek, która w wyniku zachcianki jednego z klientów, awansuje na wspólnika agencji. I też zajmuje się księgami :D

Mimo tego, że wystarczy tylko jedno jej skinienie, nie manipuluje nikim. Wie jak funkcjonuje świat, w którym przyszło jej żyć i po swojemu, po kobiecemu buduje swoją pozycję.Choć życie również ciężko ją doświadcza, to jednak z godnością znosi każdy policzek i za każdym razem podnosi się coraz silniejsza.

Skoro już jesteśmy przy agencji, to teraz przejdźmy do kobiety nowoczesnej, czyli Peggy Olson.

Peggy_Olson_Wiki

Tak jak Don Draper jest selfmade menem, tak Peggy jest selfmade women. Bo również do wszystkiego doszła samodzielnie, dzięki własnym zdolnościom. Na początku serialu, dzięki poradom Joan Holloway, stara się również zdobyć pozycję na kobiecy sposób. Jednak patrząc już na jej zdjęcie widzimy, że niestety zdecydowanie odbiega urodą od pozostałych bohaterek filmu, więc wszelkie próby zaskarbienia sobie męskich względów budzą jedynie rozbawienie w najlepszym wypadku, a irytację w najgorszym.

Ale za to Peggy ma coś czego nie ma ani Betty, ani Trudy, ani Joan. Jest przede wszystkim bardzo zdolną coppywriterką i dzięki jej zdolnościom właśnie, agencja reklamowa zdobywa kolejnych klientów.

Mimo tego, że często jest postrzegana jako kolega z pracy, w końcu zdobywa przystojnego, inteligentnego i w sumie całkiem fajnego chłopaka, który jest z nią ze względu na jej osobowość (i wcale nie dlatego że trochę jej brakuje urody ;) ), mimo że jej pierwsi adoratorzy spoza agencji to typowe ciepłe kluchy.

Peggy to również mój idol intelektualny, gdyż jak widać, mimo obecnego na każdym kroku seksizmu i powszechnego mniemania iż miejsce kobiety jest w domu, to jednak zdolni ludzie zawsze mogli się przebić ze swoimi pomysłami, niezależnie od płci, pochodzenia i koloru skóry.

No i w końcu dochodzimy do pierwszej żony Dona, czyli Anny Draper. Kobiety, dzięki której Dick zyskał nowe personalia.

anna-draper-L

Tak. To właśnie dzięki tej kobiecie Dick został Donem. Jak widzimy, ona również odbiega urodą od pozostałych bohaterek. Poznajemy ją jako podstarzałą hipiskę, w czasach kiedy ideologia hipisów nie była jeszcze czymś tak skrystalizowanym, jak pojmujemy to obecnie. Dick zawdzięcza jej nazwisko, ale to Anna zawdzięcza dzięki temu wygodne życie. Nie byli nigdy kochankami, ale połączyło ich wzajemne zrozumienie, i, kto wie, czy nie było to dużo ważniejsze, niż to co łączyło go z kolejnymi żonami.

Skoro już o żonach mowa, to przechodzimy do kolejnej. Megan Draper.

vle7G8Yq_400x400

Córka profesora uniwersytetu, niedoszła aktorka sztuk niszowych. Bardzo chciała występować w teatrze niezależnym, ale przez przypadek poznała Dona Drapera, który widząc, jak dobrze sprawdza się w roli niani jego dzieci, postanawia ją poślubić.

Nie jest jednak kolejną idealną panią domu. Jest gwiazdą serialu pasma popołudniowego, dzięki czemu nie jest tak do końca uzależniona od Dona, co mu na każdym kroku wygarnia, wykłócając się o swoje miejsce w związku.

Don, na początku zafascynowany urodą i temperamentem swojej młodej żony, porzuca swój image wiecznego playboya i mimo pokus czających się na każdym kroku, stara się być wierny. Jednak nie na długo mu się to udaje. I w ten sposób Megan staje się kolejną oszukaną.

I na koniec najważniejsza kobieta w życiu Dona/Dicka, czyli jego córka.

12-sally-draper.w529.h352

Poznajemy ją jako dziecko, które przerzucane jest pomiędzy dorosłymi, a każde jej zapytanie, każdy niepokój bagatelizowany jest ciągłym „Go watch TV”. Jeszcze nie widziałam wszystkich odcinków. Jeszcze nie wiem jak skończy się jej wiek burzy i naporu, w który w odcinkach obecnie przeze mnie oglądanych właśnie wkracza. Ale ciekawa jestem co autorzy serialu mają do powiedzenia na temat młodzieży wychowywanej w takich właśnie czasach.

No i na koniec moje odkrycie. Tak wiem. Beatlesów każdy zna. Piosenkę, którą podam poniżej pewnie też. Ale ja tę piosenkę poznałam właśnie dzięki temu serialowi i na początku myślałam, że ktoś mi kawał robi, że to nie jest możliwe żeby ta piosenka miała prawie 50 lat. A jednak.

I po chwilowym odwyku zamierzam się zanurzyć w kolejne odcinki, gdyż nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>